Wellingtons

Kochani mamy porę na grzybobranie jak i porę na kalosze;) Z tym zbieraniem grzybków to niekoniecznie, bo nie przepadam za robaczkami które żyją sobie w lesie:) Dziś postawiłam właśnie na taki zestaw, cały dzień padało, a gdy zebraliśmy się z mężem do zdjęć nagle wyszło słoneczko co nas ucieszyło,lecz parasolka dzielnie mi towarzyszyła:) Kurteczka od Stylepit bardzo mi pod pasowała do tak jesiennej aury, kalosze znajdziecie TUTAJ są niezbędnym elementem mojej szafy w tym roku, a asymetryczna bluzeczka w odcieniu bieli LipMar jest rewelacyjnym akcentem całości. A Wy kochani macie już kaloszki w swoich szafach? 










kurtka - Stylepit
kalosze - Salon_Anka
bluzeczka - LipMar

Jeśli ten post przypadł Ci do gustu to kliknij   //  If You Like this just Click

Instagram

Share this:

CONVERSATION

10 komentarze:

  1. Świetne masz te kalosze ! Mam w podobnym kształcie swoje tylko z boku jest wielka materiałowa kokarda w panterkę :-) Super masz fryzurke !
    Pozdrawiam :-)
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się bardzo fryzurka i oczywiście kalosze:))
    ja wciąż szukam idealnych dla siebie;)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialne kalosze ;D Szczerze zazdroszczę Ci figury ;p jasne, że obserwuje ;3

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękne kalosze i strasznie ubolewam, że nie mogę nigdzie znaleźć w swoim rozmiarze :( Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo fajnie wyglądasz. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo pozytywne zdjecia :) slicznie masz wloski ulozone :)

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo urocze te kaloszki <3 też by mi się takie przydały:) stylizacja super, idealna na co dzień,pozytywnie ;))

    jooannett.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. musze sobie sprawic takie kaloszki :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze! Całuję